Ważenie owoców

Krótka edukacyjna zabawa w sam raz do marketu

Dodano: 20-07-2010

Następnym razem gdy będziecie w supermarkecie i dopadnie was chwilowa nuda, bądź mama maluchów zniknie między półkami spróbujcie tej prostej gry. Niech dzieci ostrożnie wezmą kilka pomarańczy albo mandarynek i podejdą z nimi do wagi. Połóżcie owoce na wadze i pozwól swoim maluchom odczytać ich wagę. Jeśli nie rozumieją jak działa waga - to świetna okazja do wytłumaczenia zasad jej funkcjonowania. Wytłumacz im jak odczytywać wagę. Na początek zacznij od okrągłych wartości a kiedy maluchy nabiorą doświadczenia możesz zacząć tłumaczyć części dziesiętne.

Spróbujcie również zważyć coś większego, np. arbuza.

Zabawa pozwala na zabicie paru minut wolnego czasu na zakupach a przy okazji pozwala naszym maluchom nauczyć się czegoś nowego. Pamiętajcie tylko aby w czasie zabawy nie uszkodzić owoców i odłożyć je ostrożnie na miejsce - chyba że zamierzacie je kupić.

 

 




0
podziel się tym pomysłem


Patyki, kamyki i liście

Projekt artystyczny dla maluchów

Dodano: 22-07-2010

Następnym razem kiedy wybierzecie się na spacer ze swoimi maluchami weźcie ze sobą woreczek lub małą reklamówkę. Zadaniem Toich dzieci będzie zbieranie do worka pamiątek z wycieczki. Zaliczać do nich będziemy liście, patyki, gałązki, kamyki, źdźbła trway i tym podobne. Zasady są proste: nie zabieramy zbyt wielu rzeczy jednego rodzaju ani niczego co należy do innych! Nie pozwólmy zatem naszym maluchom na zbieranie poczty sąsiadów i skubaniu ich kwiatów.

Gdy wrócicie do domu weźcie klej i karton papier. Pomóżcie swoim maluchom poprzyklejać pamiątki do kartonu.

Voila! Nasze dzieło gotowe! Twoje dzieci są artystami. I wszyscy są zadowoleni. (Może poza sąsiadami jeśli Twoje maluchy złamały którąś z powyższych reguł)

Gdy stworzone obrazy wyschną i elementy nie będą odpadać gdy przekręcimy je do pionu możecie powiesić je w przedpokoju tak aby każdy gość odwiedzający Wasz dom mógł je podziwiać. Twoje dzieci napewno będą z siebie dumne.




0
podziel się tym pomysłem


Ukryj skarb

i znajdź go później

Dodano: 21-07-2010

Dzisiejsza gra pozwoli dodać trochę rozrywki przy spacerach i wizytach w parku. Polaga na tym iż należy ukryć jakiś skarb po drodze.

Przedmiot który używamy jako skarb w naszej rodzinie to zazwyczaj drobne miedziaki. W ten sposób, nawet jeśli skarb zostanie znaleziony przez kogoś innego albo niegdy nie zostanie odnaleziony - nie ma wielkiej straty.

Po pierwsze, musicie wybrać miejsce publiczne w którym dzieci czują się dobrze. Idealny będzie park albo jakaś zielona okolica.

Następnie znajdźcie miejsce które nada się na kryjówkę dla waszego skarbu. Mile widziane są wszelkie zakątki, szpary, dziuple itp. Jedną z najlepszych kryjówek są pomniki i posągi. Nasza rodzina ukrywała już miedziaki w fałdach płaszcza historycznej osobistości. Umieściliśmy też grosika na dłoni innego posągu.

Pewnego razy, nasi chłopcy chcieli ukryć skarb na statule która, jak się okazało, nie miała absolutnie żadnych zagłębień ani zakątków gdzie można by wcisnąć grosika. Zdecydowaliśmy że ukryjemy go w najdalszym zakątku podstawy pomnika, tam gdzie ludzi zazwyczaj nie przechodzą. Jakimś cudem (byliśmy mocno zdenerowowani) po kilku dniach grosik nadal tam był.

Dzięki tej zabawie, zabieramy maluchy na zewnątrz, mają one kontakt z pieniędzmi, a my staramy się przy okazji nauczyć ich pewnych faktów. Oglądają pomniki które zapewne ominęły by bez zainteresowania.

Innym sposobem na wyciśnięcie z tej gry jeszcze więcej jest rysowanie mapy skarbów po powrocie do domu. Zaczynamy rysowanie od elementów które pamiętają. Im więcej ich będzie tym lepiej. Rysują więce trawę, krzaczki, parking, chodniki, drzewa itp. Nie przejmujemy się naturalnie skalą rysunku a nawet odpowiednim rozmieszczeniem elementów. Jeśli drzewo zostanie narysowane na środku chodnika - wporządku. Następnie rysujemy wielki czerwony krzyżyk wskazujący miejsce ukrycia skarbu.

Kiedy udajemy się na następny spacer, staram się zawsze nakręcić atmosferę tak aby zasiać nutkę niepewności czy skarba nadal tam jest - czy może ktoś go już zabrał. Dzięki czemu nie są strasznie zawiedzione gdy nie znajdą monety.

Zresztą - zawsze zabieram garść miedziaków na spacer. Gdyby się okazało że nie znajdziemy wcześniej ukrytych - no cóż - zawsze możemy ukryć nowe i zacząć zabawę od początku.

Jeśli chcecie napisać do nas e-maila i podać miejsce w którym Wy ukryliście swój skarb - nie wahajcie się!




0
podziel się tym pomysłem




©2009 Psotnikowo   |Blazing Bright|Reklama w serwisie|Kontakt