Kompletnie zapomniałem o tej książce

Dodano: 06-05-2010

Czasami psotnik znajdzie swoją ulubioną książkę i chce abyśmy mu ją czytali na okrągło. A potem jeszcze raz i jeszcze raz. A potem znowu.

Naprawdę - nie ma w tym nic złego. W sumie jako rodzice powinniśmy cieszyć się z faktu iż nasze pociechy znalazły książkę która ich naprawdę ciekawi. Lecz czytanie jej po raz trzydziesty czy czterdziesty może być... no cóż - nudne.

Jednym ze sposobów na wprowadzenie świeżego powiewu w czytanie książek jest kompletne zapomnienie o tej ulubionej. "Och, nigdy wcześniej nie widziałem tej książki!" - mówię tak gdy maluch przychodzi ze swoją ulubioną.

W pierwszej chwili mały patrzy na mnie jak na wariata (co jest częste w naszym domu). Następnie po chwili zabiera się za przedstawianie mi książki. "Zobacz tato, jak ten słoń oblał wodą wszystko do okoła! Widziałeś kiedyś coś takiego?".

Staram sięrobić wtedy minę kompletnego sklerotyka, która jednak nie działa tak jak dobrze jak ta którą stosuję gdy moja Kochana Żona pyta czy wyniosłem śmieci...




0
podziel się tym pomysłem


Rozłóż swoje ręce

Dodano: 04-05-2010

Czasami czujesz że tracisz kontrolę nad swoimi dziećmi gdyż mają za dużo (potencjalnie niebezpiecznej) niespożytkowanej energii. Taka sytuacja pozostawiona sama sobie, najczęściej prowadzi do epizodów z mazaniem po ścianach i rzucaniem jedzeniem.

Prosta gra "powtarzaj za mną" z akompaniamentem gestów, pomoże rozproszyć energię psotników na kilka minut.

Powiedz do swoich dzieci te słowa i daj im pewien rytm:

Rozłóż swoje ręce najszerzej jak potrafisz,

i klaszcz, klaszcz, klaszcz,

Rozłóż swoje ręce najszerzej jak potrafisz,

i machaj, machaj, machaj.

Kiedy wypowiadasz te słowa poruszaj rękoma i rób odpowiednie gesty. Poleć im poruszać się i powtarzać za sobą:

Rozłóż swoje ręce najszerzej jak potrafisz,

i płyń, płyń, płyń,

[udawaj że płyniesz, wymachując rękoma w powietrzu]

Rozłóż swoje ręce najszerzej jak potrafisz,

i prowadź auto, prowadź auto, prowadź auto,

[energicznie poruszaj niewidzialnym kołem kierownicy]

Bip, Bip, Bip!

[udawaj że wciskasz klakson na kierownicy]

 

Młodsze dzieci uwielbiają tę zabawę. Miejmy nadzieję iż nie wykrzywi ich psychiki... za bardzo.





0
podziel się tym pomysłem


Czyszczące maszyny

Jeśli nie Twoje dzieci to może pewne maszyny chcą posprzątać

Dodano: 02-05-2010

Odkładanie zabawek na swoje miejsce nie jest tak przyjemne jak czynność do niej odwrotna. Są na to specjalne sposoby łączące zabawne z pożytecznym.

Jeśli moje dzieci nie chcą uczestniczyć w sprzątaniu, wtedy mówię "Uch, ach, to porządkowanie idzie za wolno, potrzebujemy sprzątające machiny".

Mówię dzieciom aby czołgały się po podłodze bo są robotami.

Natychmiast reagują na moje sugestie. Nagle są już na podłodze i wydają masę przeróżnych odgłosów. Ostatnio jeden z moich chłopców, podczas tej czynności, udawał "spych budowlany" i wychodziło mu to na prawdę dobrze czego rezultaty było widać po "zepchniętych zabawkach".

Jest to bardzo dobry sposó ale gdy czas sprzątania nie jest istotny. Jeśli Twoja maszyna przypomina jedną z moich - cel został osiągnięty, ale kosztowało to mnóstwo czasu oraz naraziło słuch na nie do końca zidentyfikowane odgłosy.




0
podziel się tym pomysłem




©2009 Psotnikowo   |Blazing Bright|Reklama w serwisie|Kontakt