Ulubiony z listy

Utwórz listę pięciu elementów i zapytaj psotników o ulubiony

Dodano: 08-05-2010

Ta zabawa zdecydowanie czasami nas ratuje, przedewszystkim gdy dzieci muszą czakać aż rodzice skończą jeść.

Utwórz listę złożoną z kilku elementów w dowolnej kategorii i zapytaj swoich maluchów które z wymienionych lubią najbardziej. Przykładowe kategorie to: zwierzęta które można spotkać na wsi, zwierzęta z zoo, zwierzęta z oceanu, zwierzęta domowe (gdy już skończą Ci się możliwości związane ze zwierzętami przygotuje się na więcej), kolory, potrawy, bohaterowie kreskówek, itp.

Kiedy Twoje maluchy już wybiorą, powiedz która opcja jest Twoją ulubioną. Napewno będą bardzo ciekawe Twojego zdania.

Moje psotniki lubią gdy gdy wyciągnę dłoń i wymieniając elementy z listy wskazuję kolejne palce. Same patrzą na swoje paluszki gdy zastanawiają się nad wyborem.




0
podziel się tym pomysłem


Wszystkie moje drobniaki

Świetny sposób aby nauczyć dzieci liczyć pieniądze.

Dodano: 03-05-2010

Często w restauracji ostatnie minuty posiłku są najgorszymi chwilami całego wieczoru. "Pomocni kelnerzy" upewnili się że nasze pociechy dostaną posiłek 10 minut przed nami, co w efekcie powoduje iż ostatnie minuty to bardziej walka z tłumem niż jedzenie.

Aby spokojnie dokończyć swój posiłem pytam moich maluchów czy chcą policzyć drobniaki które mam w kieszeni. Zawsze się zgadzają.

Kiedy One spokojnie liczą i ustawiają słupki z monet my możemy spokojnie dokończyć rybkę i przekształcić haotyczną sytuację w dobrą lekcję.

Jeśli Twoje dzieci są za małe aby zrozumieć koncepcję liczenia, poleć im ułożenie ich według rozmiarów bądź kolorów. I upewnij się że nie przywłaszczą ich sobie - jeśli to zrobią - każ im zapłacić.

 




0
podziel się tym pomysłem


Wyścigi na nudę

Stwórz tor wyścigowy gdziekolwiek

Dodano: 01-05-2010

Czekając w restauracji na wolne miejsce, 10 czy też 20 minut wydaje się płynąć godzinami. Szczególnie jeśli dzieci są niespokojne bo są głodne. Zazwyczaj to do mnie należy utrzymanie porządku i zabawianie dzieci w ciągu tych kilkunastu minut. Podzielę się więc tym małym zabójcą czasu który opracowałem pewnego dnia.

Zapytałem dzieci, jakim samochodem chcą być. Jedno z nich wybrało samochód wyścigowy, drugie autobus. Wyszliśmy z restauracji i wyznaczyliśmy naszym "samochodzikom" trasę po której mogły jezdzić. Powiedziałem autobusowi, że jeśli chce jechać wolno powinien używać prawej strony drogi, natomiast samochodowi wyścigowemu - lewej.

Wyznaczoną trasą był tak naprawdę chodnik wogół małego drzewa kończący się ławką.

Miały wielki ubaw. Ostatecznie autobus wybrał szybki lewy pas a wyścigówka szybko się zmęczyła. Stało się to w chwili gdy zawołano nas do restauracji. Wszyscy cieszyli się cichą i spokojną kolacją.

Po kolacji spędziliśmy kilka minut ścigając się na naszej trasie.

Autobus wygrał i święcił tryumfy w drodze do domu.




0
podziel się tym pomysłem




©2009 Psotnikowo   |Blazing Bright|Reklama w serwisie|Kontakt