
Dzisiaj przedstawię Wam świetny sposób na dobrą zabawę przy okazji której nasze maluchy mogą poćwiczyć litery oraz aliterację czyli powtarzanie głosek na początku wyrazów tworzących zdanie.
Zapytaj swoich maluchów czy znają Marcela Mrówkojada. Nie? Nie znają? A może Bogdana Bobra? (Wygląda na to że ten osobnik jest cały czas zajęty). A co z Karolem Kojotem albo Łysym Łabędziem Łucjanem?
Sposób w jaki nasza rodzina gra w tę grę jest następujący. Dorośli wymyślają imiona a dzieci starają się dopasować do niego jakieś zwierzę. Gra sprawia jeszcze więcej radości - sam zobaczysz - gdy dzieci same wymyślą imię i zwierzaka. Nawet jeśli Twoje maluchy wymyślają jazgotliwe połączenia - wszystko jest w porządku o ile powtarzają pierwszą głoskę wyrazów.
Bawcie się dobrze ze swoimi psotnikami i pozdrówcie od nas Jeżyka Jerzego.

Dzieciaki wprost uwielbiają malować przy pomocy kredek i flamastrów. Ale co zrobić gdy dosłownie wszystkie kolorowanki i książeczki do rysowania które mieliśmy w domu są już kompletnie zapełnione? Albo kiedy nasze maluchy mówią: "już nie wiem co mogę narysować".
Przedstawię dziś świetny sposób na wybrnięcie z tej trudnej sytuacji. Będzie to zabawa w rysowanie oraz kolorowanie.
Po pierwsze wymyśl coś co Twój psotnik mógłby namalować. Najlepiej coś co będzie można podzielić na elementy czy segmenty. Dla przykładu użyjmy łodzi - powiedzmy - holownika.
Ty i Twój psotnik możecie wspólnie narysować holownik, element za elementem. Jak to zrobić? Ty rysujesz trójkąt który będzie dziobem statku a Twój maluch zabiera się za wypełnianie go kolorem przy pomocy kredki lub mazaka. Następnie za trójkątem narysuj prostokąt który będzie reprezentował burtę statku. Twoje dziecko koloruje tę część. Kontynuujcie rysowanie i kolorowanie kolejnych elementów obrazka (trójkąt jako rufę, prostokąt jako komin i tak dalej), póki cały statek (czy cokolwiek rysujecie) nie będzie gotowy.
Tajemnica rysunku stanowi dla maluchów prawdziwą frajdę. Nie mów im nad czym pracujecie, niech same się domyślą w trakcie rysowania. Moje dzieci uwielbiają zgadywać po każdym narysowanym elemencie. Kiedy zaś zorientują się (prawidłowo) co miałem na myśli są naprawdę zafascynowane i szczęśliwe.
Oto kilka przykładów rzeczy które możecie wspólnie narysować, element za elementem:
Jeśli wpadniesz na jakiś pomysł obiektu, do rysowania element za elementem, który się sprawdza daj nam znać.
Ty i Twoje maluchy będziecie się świetnie bawić przy tej grze, kawałek za kawałkiem.
Ta zabawa przeznaczona jest dla dzieci które są dojrzałe na tyle aby móc bawić się monetami. Jeśli Twój maluch próbuje uciekać z monetami do najbliższego sklepu i wydaje je na cukierki - cóż - prawdopodobnie nie jest jeszcze gotów. A tak serio - jeśli istnieje szansa że Twój psotnik będzie próbował wkładać monety do ust - wstrzymaj się z tą grą.
Jeśli Twoje dzieci przypominają moje, zawsze jest im mało zabawek. Wszystkie - nawet te nowe - zdążyły się już znudzić po wielu godzinach zabawy. Więc co teraz?
Pomysłem jest użycie zwykłego przedmiotu codziennego użytku i wykorzystać go w zabawny sposób, również do nauki. Dla przykładu w naszym domu gramy monetami. Złotówkami jeśli mam być konkretny.
Nigdy nie jest się za młody aby dowiedzieć się iż orzełek na rewersie monety to nasze godło narodowe.
Kiedy już skończycie oglądać monety, zorientujecie się że mogą stanowić wspaniały obiekt zabaw. Można je toczyć, puszczać bączki, albo je odbijać od siebie. Można również budować wieże. My lubimy również robić jakieś podstawowe sztuczki magiczne.
Mówią że pieniądze nie przynoszą szczęścia jednak gra nimi przez kilka chwil z pewnością może wywołać uśmiech na twarzach Twoich maluchów.
A jak Wy bawiliście się monetami? Czekamy na komentarze i zdjęcia więc przesyłajcie je proszę tutaj.
Najpopularniejsze zabawy
