
Kiedy jedno z moich dzieci budzi się zmęczone i markotne mówię: "wszyscy machają". Wtedy ja i drugie dziecko machamy z wigorem rękoma do budzącego się dziecka, które zazwyczaj z aprobatą przyjmuje takie pozdrowienie. Wtedy mówię: "wszyscy machają do drugiego dziecka". Oczywiście maluch który właśnie się budził również przystępuje do zabawy. Następnie mówię aby wszyscy machali do mnie i cykl się powtarza. Wszyscy wydają się być obudzeni i w dobrym chumorze.
W moim domu panuje reguła: nie rozmawiamy, tylko machamy na powitanie, i wkładamy w to dużo energii. Dzięki temu już po chwili wszyscy są wyrwani z objęć Morfeusza. To naprawdę świetny sposób na poranne zamroczenie. Trochę ruchu z samego rana przyspieszy krążenie, rozrusza zastałe mięśnie i do reszty obudzi.
Całe to machanie może być co prawda pozbiawione sensu - ale zapewniam was że wykonane w ciszy i z zaangażowaniem naprawdę działa.
Zabawa odnosi pozytywny skutek z moimi dziećmi - odniesie pewnie też z Twoimi - ale nie próbujcie tego ze mną. Poprostu dajcie mi jeszcze pospać... :-)
Jeśli macie jakieś sposoby lub pomysły na walkę z porannym zamotaniem - proszę podzielcie się nimi z nami.
Zabawa ta wymaga jakiegoś mebla na środku pokoju. Najlepiej jeśli pokój będzie duży gdyż gra opiera się na uwielbianym przez nasze dzieci, bieganiu w kółko. Jeśli znajdziesz już odpowiednie miejsce gdzie jakiś mebel, czy to stół czy krzesło stoi na środku pokoju zaś obok, przysunięty do ściany stoi inny mebel - to jest miejce dla Ciebie.
Usiądź pół metra od wspomnianego mebla i wyciągnij jedną rekę przed siebie tak aby zablokować przejście pomiędzy meblem a Tobą. Powiedz dzieciom że "brama jest zamknięta".
Teraz zegnij rękę w łokciu, tak aby dłoń skierowana była ku górze i powiedź "brama jest teraz otwarta".
Zostaw "bramę" otwartą i zacznijcie grę. Pozwól swoim maluchom biegać dookoła mebla na którym utworzyłeś bramę (jeśli wolisz przenieść tę grę na dwór - nikt nie będzie miał Ci tego za złe). Pozwól psotnikom przebiec kilka pierwszych okrążeń, za każdym razem oświadczając iż "brama jest otwarta".
Teraz kiedy dzieci się zbliżą, obniż rękę i powiedz: "brama jest zamknięta". Maluchy będą musiały się zatrzymać i poczekać aż brama zostanie otworzona zanim będą mogły biec dalej.
Moje dzieciaki uwielbiają szczególnie moment kiedy przebiegają przez otwartą bramą, a ta nagle spada aby złapać je z nienacka. Widać wtedy na ich twarzach niepewność i ekscytację - czy zdążą przebiec czy też brama je złapie.
To ulubiona gra w moim domu.
Na kawałku czystego papieru, narysuj mapę jednego z pokojów w Twoim domu. Najlepiej jeśli pokój będzie duży i taki gdzie Twoje dzieci czują się komfortowo. To zadanie może świetnie spełnić np. salon. Postaraj się rysować mapę mniej więcej w odpowiedniej skali (ale niewysilaj się za bardzo i nie zrób sobie krzywdy). Mapa powinna zawierać wyłącznie duże, nieprzesuwalne obiekty takie jak meble (nie próbuj rysować każdej książki i zabawki, tylko meble). Pokaż swoim maluchom mapę i wytłumacz im w jaki sposób wszystko co znajduje się w pokoju znajduje swoje odwzorowanie na mapie: "tutaj są okna, a tutaj drzwi, tutaj jest sofa a tu krzesło", itd.
Następnie pozwól swoim dzieciom wybrać znaczki które będą reprezentować ludzi (oraz zwierzęta domowe jeśli takie macie) znajdujące się w pokoju. Znacznikami powinny być malutkie zabawki, figurki które zmieszczą sie na mapie i nie zasłonią niczego. Na mapie powinien znaleść się znacznik dla każdego dziecka i dorosłego - wliczając w to Ciebie.
Następnie - pozwól maluchom poruszać się po pokoju, a kiedy się przemieszczają przesuwaj ich figurki po mapie tak aby odwzorować ich położenie. Powinieneś również prowadzić narrację: "zielony klocek lego zbliżył się do stołu, zbliża się jeszcze bardziej, oh teraz zielony klocek Lego zatrzymał się i usiadł na krześle, teraz sielony klocek Lego znowu się przemieszcza".
Kiedy moje dzieci były młodsze, były zaintrygowane i trochę zaskoczone tą zabawą. Uwielbiały wykiwać mapę biegając po pokoju szybko i szalenie. Kiedy trochę podrosły i zrozumiały jak działa mapa, uwielbiały przemieszczać się we wszystkie możliwe miejsca i obserwować ruchy ich znaczków na mapie. Zrobiliśmy również znacznik dla Mamy, która w pośpiechu pakowała maluchy do szkoły. Dzieci uwielbiały obserwować małą figurkę która wchodziła do pokoju, przemieszczała się szybko po nim aby wziąść coś z szafki następnie kierowała się do drzwi i za nimi znikała.
W lecie, świetnym pomysłem będzie zrobienie mapy waszego podwórka. Wkońcu wszystkie największe przygody podróżnicze zaczynały się od eksploracji własnego podwórka.
Najpopularniejsze zabawy
