
Świetnym pomysłem na spędzenie popołudnia jest wyjście na dwór. Daj swoim maluchom kubek wody i pędzelki. Usiądźcie na chodniku i jesteście gotowi do malowania.
Woda sprawi że cement sciemnieje - to wasza farba, a chodnik to płótno. Pomóż dzieciom ćwiczyć malowanie liter, numerów a nawet słów. Wytłumacz pstonikom jak działa parowanie wody i zanim się obejrzysz będziesz miał popułudnie za sobą. Miłej zabawy!
Kiedy jesteśmy na zakupach z naszymi maluchami, i są one zmęczone (ja również) lubię zaaranżować następującą zabawę. Zamieniam przyziemne chodzenie po pasażu handlowym w świetną grę w liczenie.
Są to chwile kiedy pozostawiam moją piękną Żonę samą wśród stoisk z butami a sam z maluchami udaję się w naszą własną wyprawę.
Mówię do psotników, "wporządku, zrobimy jeszcze 20 kroków, wtedy zatrzymamy się aby odpocząć i będziemy oglądać to przed czym się zatrzymamy. Pozwalam więc maluchom prowadzić się przez kolejne 20 kroków następnie zatrzymujemy się. Zazwyczaj zatrzymujemy się przed półkami z olejem słonecznikowym albo papierem toaletowym - nic ekscytującego - szczególnie dla 7 lub 8 latka. Pytam wtedy: "jak myślicie, ile kroków z tąd jest stoisko z książkami albo sekcja z chłodziarkami?" Zgadują wtedy: "40 kroków do zamrażarek". Biorą mnie za ręcę i prowadzą 40 kroków przed siebie. Jeśli pomyliły się i podały za dużo kroków, przechodzimy obok zamrażarek - i to również jest zabawne.
Pozwalam moim maluchom wybrać cel naszej podróży - rowery, opony oraz zabawki są dość popularnym wyborem. Próbujemy również robić różnego rodzaju kroki - duże, podskoki czy też tiptop. Ludzie często patrzą nas nas ze śmieszym wyrazem twarzy kiedy szalejemy po markecie, na szczęście prawcownicy zdają się być zupełnie obojętni.
Następnie nadchodzi najlepsza część gry. Pytam moją Kochaną Żonę ile kroków zajęło Jej znalezienie nas (zazwyczaj 4987).

Dzisiejsza porada nie będzie dotyczyć gry czy innej aktywności, będzie raczej podpowiedzią świetnego tematu do rozmów z naszymi maluchami. Aczkolwiek przynosi ona wiele radości.
Dzieci uwielbiają poznawać świat i dowiadywać się czegoś nowego o sobie - wszystko jest ciekawe i ekscytujące. Kiedy Twoje maluchy osiągną pewien wiek - sądzę że jest to cztery lub pięć lat, zaczną rozumieć pewną koncepcję. Koncepcję starych czasów - gdzie wiele z rzeczy które używamy na codzień po prostu nie istniało. Wiele rzeczy do których maluchy przywykły wiele lat temu po prostu nie było.
Kiedy pierwszy raz powiedziałem o tym moim psotnikom, sądziły że to co najmniej dziwne. "Dawniej nie było samochodów? Albo telewizji? Ani Barneya i dinozaurów?".
Moje maluchy uwielbiają zgadywać co kiedyś było dostępne a co nie istniało. "Czy w dawnych czasach istniały tygrysy tato?"
Uważaj jednak na te rozmowy przy Dziadkach. Gdyż to Tobie, nie Twojemy niewiennemu maluchowi, oberwie się gdy zapyta Babcię "Czy w dawnych czasach była woda?".
Najpopularniejsze zabawy
