
Dzisiejsza zabawa będzie trzecią częścią naszej wakacyjnej serii.
Mam nadzieję że wszyscy zrobili swoje kukiełki i wymyślili historię jaką odgrywają. Jeśli nie, zapoznajcie się proszę z dwoma poprzednimi wpisami.
Teraz, kiedy kukiełki są już gotowe, a maluchy z naszą drobną pomocą wymyśliły historię, możemy poskładać w całość wszystkie elementy i przygotować się na wielkie przedstawinie! Jako scenę możecie użyć coś tak prozaicznego jak krzesło czy brzeg kanapy - w każdym razie coś za czym będą mogły schować się wasze dzieci. Jeśli checie zrobić trochę popcornu czy przygotować napoje - śmiało. Kiedy wszyscy są gotowi czas zgasić światła i podziwiać przedstawienie. Dopingujcie i bawcie się dobrze.
Ci z was którzy są technicznie przygotowani mogą nagrać przedstawienie kukiłkowe i wrzucić na youtube. W ten sposób będziecie mogli powielić się występem ze znajomymi. Możecie rówież odtwarzać nagranie na telewizorze - moje dzieciaki uwielbiają oglądać siebie w tv.
Miłego dnia i pamiętajcie aby podzielić się z nami wrażeniami!
Dzisiaj trzecia część naszej trzy częściowej wakacyjnej serii.
Mam nadzieję że wczoraj wszyscy zrobili kukiełki - jeśli nie rzućcie okiem na poprzedni wpis.
Teraz - gdy nasze kukiełki są jużgotowe, nadszedł czas na historie. Przy użyciu kilku kukiełem jako inspiracji, ułóż razem ze swoimi maluchami ciekawą historię, w której zagrają oczywiście nasze kukiełki. Jeśli Twoje dzieci są starsze mogą nawet spisać historię, tak aby nie zapomnieć o żadnym punkcie scenariusza. Nie przywiązuj większej wagi do samej historii, po prostu bawcie się dobrze i postaraj się wzbudzić w maluchach trochę kreatywności. Zrób z tego rozmowę - ja pozwalam moim maluchom tworzyć. Jeśli utkną gdzieś po środku albo stracą zainteresowanie, postaraj się delikatnie poprowadzić je, np zadając pytania: "kim jest twoja postać, gdzie jest i co robi?". To naprawdę wystarczy aby rozbudzić ich wyobraźnie i poruszyć kulę śniegową, która już dalej potoczy się sama.
Większość histori które tworzone są w moim domu mówi o spadaniu, angażuje co najmniej jedno mówiące zwierzę a wiele znich rozgrywa się w szkole. Zauważyłem również iż wiele histori rozwija się i zmienia w czasie przedstawienia - prawie jak jazz.
Dobrej zabawy i zajrzyjcie tu jutro bo trzecią część.
Pochwal się również w komentarzach jakie historie wymyśliliście wspólnie z Waszymi psotnikami!

Dzisiaj rozpoczynamy cykl składający się z trzech części. Przez kolejne dni będziemy publikować kolejne pomysły które będą bezpośrednio powiązane z poprzednimi. Dlatego zapraszamy Was jutro i pojutrze!
W dniu dzisiejszym poćwiczymy trochę zdolności manualne. Wszystko czego będziecie potrzebować to patyczki po lodach, małe zabawki (ludziki, zwierzęta, itp) oraz przeźroczysta taśma klejąca. Jeśli akurat nie masz patyczków po lodach - co jest co najmniej dziwne w lecie - możesz użyć zwykłych kijków lub pałeczek do hińszczyzny (jeśli z jakichś powodów masz takie w domu).
Patyczek będzie elementem który trzymać będzie Twoje dziecko, zaś na nim przytwierdzimy nasze małe zabawki. Jeśli już zdobyłeś patyczki, poproś swojego psotnika aby przyniósł jakąś zabawkę którą będzie można do niego przykleić. Kiedy już przytwierdzicie patyczki - nasze kukiełki są gotowe.
Teraz pokaż swojemu maluchowi jak obudzić kukiełki do życia! Przecież mogą one chodzić sobie po brzegu stołu, za kanapą albo po krawędzi wanny. To świetna zabawy aby obudzić w maluchach trochę kreatywności. Co więcej mogą bawić się kukiełkami samodzielnie.
Dobrej zabawy i wróćcie do nas jutro - pokażemy Wam kolejną część zabawy!
Pochwalcie się w komentarzach jakie kukiełki zbudowaliście ze swoimi maluchami!

Najpopularniejsze zabawy
