
Pierwsze lata życia dziecka są bardzo ekscytujące. Zarówno dla niego jak i otoczenia. Dzieciaki uwielbiają nowe słowa - zaś ich rodzicie uwielbiają gdy ich pociecha uczy się czegoś nowego.
Jedną z zabaw jest uczenie się "wielkiego słowa" każdego dnia. Codziennie, ja i mój czteroletni synek przewracamy kartki słownika a On wskazuje palcem jedno ze słów. Jednego dnia chce znaleść słowo na konkretną literę, innego zaś wybiera zupełnie przypadkowo.
Wymawiam słowo i tłumczę co ono znaczy (czasami zmieniam niektóre słowa aby nabrały większego sensu).
Nauczyliśmy się między innymi takich słów jak: kłopotliwy, punkt orientacyjny, zaroślia i satysfakcja.
(Jeśli słowo jest nieodpowiednie, albo nigdy o nim nie słyszałem, zmianiam je na słowo które jest w pobliżu).
Niektóre ze słów maluch zapamiętuje i używa, inne zapomina od razy (tak mi się wydaje). Ale to nie ważne. Ani On ani ja nie uczymy się na egzamin wstępny na prawo. Poprostu rozmawiamy i mamy radochę.
Najpopularniejsze zabawy
