
Czasami psotnik znajdzie swoją ulubioną książkę i chce abyśmy mu ją czytali na okrągło. A potem jeszcze raz i jeszcze raz. A potem znowu.
Naprawdę - nie ma w tym nic złego. W sumie jako rodzice powinniśmy cieszyć się z faktu iż nasze pociechy znalazły książkę która ich naprawdę ciekawi. Lecz czytanie jej po raz trzydziesty czy czterdziesty może być... no cóż - nudne.
Jednym ze sposobów na wprowadzenie świeżego powiewu w czytanie książek jest kompletne zapomnienie o tej ulubionej. "Och, nigdy wcześniej nie widziałem tej książki!" - mówię tak gdy maluch przychodzi ze swoją ulubioną.
W pierwszej chwili mały patrzy na mnie jak na wariata (co jest częste w naszym domu). Następnie po chwili zabiera się za przedstawianie mi książki. "Zobacz tato, jak ten słoń oblał wodą wszystko do okoła! Widziałeś kiedyś coś takiego?".
Staram sięrobić wtedy minę kompletnego sklerotyka, która jednak nie działa tak jak dobrze jak ta którą stosuję gdy moja Kochana Żona pyta czy wyniosłem śmieci...
Najpopularniejsze zabawy
